Uwielbiam
to; gdy siedziałem w parku i obserwowałem parę składającą się z pijanego w
sztos kloszarda na wózku oraz czubka kłócącego się głośno z samym sobą, zobaczyłem
że wstali w końcu, troskliwie pozbierali puszki, butelki i siatki, i wyrzucili
je do kosza na śmieci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz