czwartek, 5 lipca 2012

Możemy już iść.


Zatem nadszedł czas pożegnania. Dostałem kilka oficjalnych zaproszeń, z których dwa na pewno wykorzystam (Oslo i Turyn). Polska – i będę musiał odzwyczaić się od picia wody z kranu, przywyknąć do braku rowerów, braku kanałów, i kilku innych braków. Opisałem tu kilka rzeczy, o resztę impresji trzeba zwracać się już bezpośrednio do mnie. Tylko niech to nie będą, proszę, pytania typu: „to jak tam w końcu było w Holandii?”. ;)
PS. Opis wyprawy jeszcze będzie dokończony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz